przecież miłość to nie obsesja.
to też nie kwiatki, motylki i dziwne uśmieszki, które nagle posiada niebo, jabłka na drzewie czy kubeł na śmieci sąsiadów, takie rodem z japońskiego komiksu, te takie dziwne, których nie potrafimy zrobić tylko kopiujemy je od innych.
powiem szczerze, że jesteś głupi, jeśli wiesz czym jest miłość, potrafisz ją zdefiniować jako ogół jakichś tam działań spełniony na jakiejś tam pojebanej płaszczyźnie.
WYDAJĘ CI SIĘ, że to miłość. że to właśnie jest ona i próbujesz przelać to na jak najwięcej osób. to dziwne uczucie, które przepełnia Twoją fizyczność i psychiczność.
nic bardziej głupiego nie da się zrobić. wmówić komuś, że tak właśnie to wygląda i to właśnie jest to.
KAŻDY kocha inaczej, każdy ma SWÓJ WŁASNY rodzaj miłości, którym usilnie próbuje napełnić drugą osobę. i wtedy te ich miłości się biją, nie wiedząc, która jest tą właściwą. dochodzi do wielu NIEPOROZUMIEŃ.
i co zrobić wtedy?
Dać im walczyć dalej, w końcu dojdą do porozumienia!
OdpowiedzUsuń